To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum STOWARZYSZENIA ELEKTRYKÓW POLSKICH
Administruje
Stowarzyszenie Elektryków Polskich - Oddział Krakowski http://sep.krakow.pl

Pomiary w elektroenergetyce - Kto jest odpowiedzialny za wykonane roboty elektr.?

ŚP KSKRAK_Krystyn - 09-01-06, 17:32
Temat postu: Kto jest odpowiedzialny za wykonane roboty elektr.?
Witam wszystkich, Koleżanki i Kolegów na FORUM.
Na wstępie załączę cytat:
Cytat:
USTAWA z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane.
Art. 61.
Właściciel lub zarządca obiektu budowlanego jest obowiązany utrzymywać i użytkować obiekt zgodnie z zasadami, o których mowa w art. 5 ust. 2.
Art. 62.
1. Obiekty powinny być w czasie ich użytkowania poddawane przez właściciela lub zarządcę
okresowej kontroli(...)
co najmniej raz na 5 lat, polegającej na sprawdzeniu stanu technicznego(...)kontrolą tą powinno być objęte również badanie instalacji elektrycznej i piorunochronnej w zakresie stanu sprawności połączeń, osprzętu, zabezpieczeń i środków ochrony od porażeń, oporności izolacji przewodów oraz uziemień instalacji i aparatów.
Jak widzimy cała odpowiedzialność przechodzi na właściciela lub zarządcę, co uważam za prawidłowy akt prawny.
Ale każdy medal ma dwie strony.
Spróbujmy porozmawiać np. pomiarach ochrony p. porażeniowej.
Rzetelny właściciel zleca rzetelnej firmie wykonanie w/w badań i wszystko jest OK.
Ustawa PB stawia wymagania dla właścicieli obiektów ale jak się to ma do wymagań od wykonawców?
Załóżmy że właścicielem obiektu jest kobieta nie mająca zielonego pojęcia jak wykonywać pomiary i zamawia firmę pomiarową. Wiele takich firm chwali się jakie to ma doświadczenie i wiedzę. Firma ta wykonuje po łebkach pomiary, daję właścicielce jakieś tam kilka kartek protokołu nawet bez podpisu osoby posiadającej świadectwo kwalifikacyjne „D” i właścicielka jest zadowolona, że tak szybko, dobrze i w miarę tanio.
== i tu nieszczęście ==
Kogoś w domu poraził prąd. Właścicielka w sądzie przedstawia odpowiednie protokoły. Sąd stwierdza że są one złe i ona jest wszystkiemu winna.

PawełO - 10-01-06, 10:39
Temat postu: ..
Myślę że w tej interpretacji przepisów się Pan myli ,bo omawiana kobieta nie miała odpowiedniej wiedzy odnośnie pomiarów,i zleciła dla osobie która posiada aktualne kwalifikacje,moim zdaniem niemoralne byłoby karać kobietę która ma wykonane pomiary i tylko brak na niej podpisu drugiej osoby.
Na jakiej podstawie ona ma za to odpowiadać?Może uważasz że sama powinna te pomiary odebrać?? Nie w każdej firmie są osoby z kwalifikacjami 'D'. Więc na pewno sąd by jej nie ukarała tylko pociągnąl do odpowiedzialności wykonującego pomiary

czak61 - 24-01-06, 13:47

Zlecenie wykonania i jego przyjęcie przez firmę wykonawczą potwierdzone wystawioną fakturą końcową w moim uznaniu przenosi odpowiedzialność na firmę. Właścicielka nie musi znać szczegółów zleciła, ktoś przyjął zlecenie może być piekarzem ale skoro wystawił fakturę czyli dowód wykonania to potwierdził wykonanie pomiarów może przecież podzlecić to osobie /firmie/kompetentnej.
ŚP KSKRAK_Krystyn - 24-01-06, 15:20

Witam Kolegę „PawełO” oraz Koleżanki i Kolegów na FORUM.
PawełO napisał/a:
Myślę że w tej interpretacji przepisów się Pan myli (...)
Kolego Pawle, myślimy tak samo i chyba Kolega źle odczytał mój poprzedni post.
Cytat:
Art. 93. Kto:
(...)
8) nie spełnia obowiązku, o którym mowa w art. 62 ust. 1,
(...)podlega karze grzywny.
Cytat:
Art. 62. 1. Obiekty powinny być w czasie ich użytkowania poddawane przez właściciela lub zarządcę:
(...)
Organy prawa całą odpowiedzialność przerzucają na właściciela lub zarządcę, lecz nie interesują się zbytnio firmami, które otrzymały świadectwa kwalifikacyjne „E” czy „D” na jakiś tam kursach za kilkaset złotych i nie wiedząc o co chodzi z tego kursu, otrzymały świadectwa kwalifikacyjne.

Czy ta biedna kobieta jest winna, gdy przyszła do niej firma pomiarowa, która np. nie wykonywała badań RCD gdyż jej pracownik stwierdził, że RCD nie potrzeba badać, gdyż od tego jest przycisk „test” i nawet pracownik owej firmy nie posiadał miernika do badania RCD?

W latach 80-tych odnawiało się świadectwa kwalifikacyjne co roku, potem co 5 lat, następnie ktoś wymyślił bezterminowe ale szybko się obudził i przywrócił je na okres 5 lat.
Dopóki ustawodawcy nie zastanowią się nad możliwością centralnego rejestru i możliwości odbioru (unieważnienia) świadectw kwalifikacyjnych, dopóty będą firmy nie mające pojęcia o robocie i pomiarach a bezpieczeństwo ludzi, zwierząt i mienia będzie zagrożone.

Takie mamy niestety nasze prawo.

I tu zadajmy sobie pytanie, kto jest za taką sytuację odpowiedzialny? Czy ustawodawca, czy właściciel lub zarządca obiektu, czy wykonawca?

Spotkałem się z kilkoma przypadkami spalenia mieszkań lub porażenia prądem osób mieszkających w spółdzielniach mieszkaniowych. Nikogo nie ukarano, ani prezesa SM, ani kierownika ds. elektrycznych, ani firmy pomiarowej ani lokatorów mieszkań.

Niech żyje nasze prawo, bezprawia.

marcin714 - 29-01-06, 18:36

Witam wszystkich

W tym konkretnym przypadku i w zaistniałej sytuacji uważam ,że zarządca ponośi też odpowiedzialność.

Jeśli chce się zawodowo zajmować administracją budynków to prawo budowlane trzeba mieć w małym palcu. a właśnie tam jest jasno opisane kiedy i kto ma takie badania przeprowadzić i jeśli administratorka przyjmie wadliwy protokół bo bez podpisu osoby uprawionej to znaczy ze nie wykazała nalezytej staranności.
I nic tu nie zmienia fakt ,że była to kobieta.

Po co by mi była taka administratorka co to nie znała by się na prowadzeniu eksploatacji i administracji budynku.

Jak już naprawdę zna się tylko na księgowości to niech korzysta z pomocy inspektora.

Co innego jeśli w protokole są inne miny powiedzmy merytoryczne. Za to pełną odpowiedzialność przejmuje już wystaswiający protokół oczywiście też przy zachowaniu należytej staranności przy ocenie protokołów przez zarządce.

Wczoraj ogłądałem w nocy usterkę o kominiarzach.
Przychodzili tam panowie i nawet dziecko by się zoriętowało ,że to przekręt a co dopiero administratorka budynku. Dla przykładu czy nie pociągnelibyście do odpowiedzialności gdyby wasza administratorka przedstawiała wam protokół, że ona jest czysta bo zamówiła kominiarza a tam było napisane ,że sprawdzał komin którego nie było fizycznie, że wyczyścił komin do którego nie było dojścia na dachu alno jeśli by w protokole były spisane urzyte przyrządy a kominiarz posiadałby tylko zapalniczkę do sprawdzania ciągów. Nie jesteśmy kominiarzami ale chyba nikt takiego protokołu by nie przyjął a już napewno nie powinna zrobić tego administratorka.

Co do właścicieli to także uważam ,że jeśli posiadają już jakieś obiekty budowlane to także muszą zapoznać się z prawem budowlanym może nie tak szczegółowo jak administratorka ale jednak. Stara zasada mówi nieznajomość prawa szkodzi.

Pozdrawiam marcin714



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group