SEP Krakow 

Strona Główna Forum STOWARZYSZENIA ELEKTRYKÓW POLSKICH
Administruje
Stowarzyszenie Elektryków Polskich - Oddział Krakowski http://sep.krakow.pl


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Zagadka dla cierpliwych - kradzież prądu
Autor Wiadomość
ewkkaa2 
Uczestnik forum


Dołączyła: 26 Lis 2008
Posty: 2
Skąd: bydgoszcz
Wysłany: 10-01-09, 09:59   Zagadka dla cierpliwych - kradzież prądu

Witam

Może na początku powiem,że nie mam nic wspólnego z "prądem"-jestem laikiem a mam problem i nie wiem jak go rozwiązać
Mieszkam w dwupiętrowej kamienicy ADM-owskiej gdzie są 4 mieszkania.
Od 4 lat mam zainstalowany piec CO (dwu-funkcyjny ) typu vaillant -chciałam sobie ułatwić życie...
Od samego początku piec się wyłączał co jakiś czas i ukazywał mi się monit F-24.Monit ten może oznaczać-"brak wody, zbyt szybki wzrost temperatury zasilania,pompa zablokowana, mała wydajność pompy, powietrze w urządzeniu, zbyt małe ciśnienie w instalacji, pomylono czujniki zasilania i powrotu NTC".
Wzywałam niezależnych fachowców od pieca ( sugerowano,że ten który mi instalował centralne ogrzewanie wraz z piecem może jest nie dość dobry)-wszyscy rozkładali ręce i twierdzili,że piec jest sprawny a wina leży po stronie instalacji elektrycznej.

Sytuacja jest dla mnie beznadziejna bowiem nie znam przyczyny a odczuwam skutki np:w okresie letnim stojąc pod natryskiem zaczyna lecieć lodowata woda,w okresie zimowym budzi mnie przenikliwe zimno-piec się wyłączył!!kaloryfery są lodowate!!
Beznadzieja!!!

Po zrestartowaniu pieca wraca wszystko do normy-piec chodzi sprawnie przez jakiś czas-różnie kilka dni,kilka tygodni jednak bywa i tak,że wyłącza się kilka razy w ciągu doby

Zaczęłam szukać przyczyny i kojarzyć pewne fakty-być może, które są lub nie są powodem moich problemów.
Cofając się wstecz o kilka lat przypomniałam sobie że:

- lokator który w swoim mieszkaniu miał gabinet kosmetyczny a w nim 5 łóżek solarium,posiadający licznik dwufazowy płacił za prąd rachunki śmiesznie małe-mniejsze od moich!!
-wielokrotnie spotkałam się z faktem,że jego licznik stal mimo,że światło w jego mieszkaniu paliło się-energetyka,która przeprowadziła kontrolę ujawniła kradzież prądu u tego lokatora

-numer budynku świecił się 366 dni przez okrągły rok-po złapaniu złodzieja numer przestał sie palić
-przy liczniku lokatora o którym była mowa wyżej, w jakąś niedzielę(kilka lat temu) spotkałam mężczyznę, który zajmuje się przekręcaniem liczników jak i przeróbkami podtynkowymi instalacji elektrycznej (znam gościa z opowiadań- to były pracownik energetyki)-po tym"spotkaniu" na klatce schodowej, widziałam tego gościa wychodzącego z wielka torbą "montera" z mieszkania złapanego lokatora (m-1-parter)

-w dwóch mieszkaniach (m-1 i m-2) w przedpokoju pali się non stop światło zarówno w dzień jak i wieczorem
-przy jakimś okresowym przeglądzie klatki schodowej którą zleciły ADM-inny znajomy który (jak na ironię) wykonywał ten przegląd "po cichu" powiadomił mnie,że do dwóch mieszkań z klatki pociągnięte są jakieś "lewe" przewody(chodziło o mieszkanie 1 i 2)
-w sierpniu 2007 roku,przy okazji odświeżania ścian w kuchni w moim mieszkaniu malarz stwierdził napięcie na moich rurach miedzianych od CO oraz na bolcach uziemienia w dwóch gniazdach w kuchni (dodam,że to była niedziela)-powiadomiłam o tym fakcie ADM-y sądząc,że to pomyłkowo źle podłączona instalacja jaka wcześniej na zlecenie ADM wykonywała firma elektryczna)-dodam,że nowa instalacja pociągnięta została tylko do gniazdek w pomieszczeniach sanitarnych jak kuchnie,łazienki,wc oraz w pomieszczeniach wspólnych jak klatka schodowa i pralnia-w pozostałych pomieszczeniach (pokoje,przedpokoje,piwnice) jest stara aluminiowa instalacja zarówno w gniazdach jak i w oświetleniu.
Przybyły elektryk, który pojawił się w środku tygodnia nie stwierdził nieprawidłowości-prąd z moich rur i z bolców zginął sam!!
Elektryk dając wiarę moim słowom zalecił zamontowanie obejm na rurach zarówno gazowych jak i wodnych.
z tego co mi powiedziano to uziemienie jest sprawne-są jakieś szpilki oraz wyłączniki różnicowe zainstalowane przed pojawieniem sie prądu na rurach i bolcach (?)

-po tym zdarzeniu prąd na rurach się nie pojawiał jednak nadal wyłączał się piec a wzywani monterzy nadal nie stwierdzali popsutego pieca

-w grudniu 2007 roku kolejna kontrola ponownie złapała złodzieja prądu-tym razem aż w dwóch mieszkaniach-złapanego już wcześniej pana z mieszkania nr 1 oraz lokatorów ze wspólnego mieszkania nr 2-poinformuję,że to w tych mieszkaniach non stop paliło się światło w przedpokoju a lokatorzy ci mają jakieś piece etażowe dwu funkcyjne na węgiel i prąd których zbiorniki wyrównawcze znajdują się na klatce schodowej.
Energetyka która odcięła nielegalnych odbiorców skierowała sprawę do prokuratury jednak ta z braku dowodów umorzyła sprawę :)
-mój piec po tym wydarzeniu"chodził" sprawnie bez napraw może przez 3 miesiące po czym ponownie zaczął "być" zepsuty
Wielkimi krokami szła zima a ja w obawie przed zimnem ponownie wzywałam fachowców od pieca -diagnoza ta sama-piec sprawny
Monter który zakładał mi całą instalacje CO łącznie z piecem,rurami i kaloryferami oznajmił,że to nie wina pieca a "błądzących prądów" które powodują( w momencie nielegalnego poboru prądu) wariacje mojego pieca

Zrobiłam szum-pisałam pisma do Energetyki,ADM,Policji,ostrzegłam sąsiadów,spisywałam liczniki.
Piec na przełomie października i listopada chodził przez miesiąc sprawnie bez restartu!!! po czym sukcesywnie częściej zaczął się wyłączać

Myślałam,że to spadek napięcia-podłączyłam UPS-bez poprawy

zaczęłam obserwować działanie moich urządzeń w domu

-piec częściej wyłącza się w weekendy i święta, poprzedzane to jest "trzaskami" w piecu-
-pod wieczór na moment przygasa światło
-mój telewizor około godz 19 traci na "moment" kolory po czym sam się naprawia
-pewnego dnia na monitorze komputera znikły kolory-pojawił się różowo-fioletowy obraz zaznaczam tylko na części monitora-nie mam stojących głośników przy komputerze-na drugi dzień rano monitor odzyskał kolory
-nowa pralka ,która po skończonym cyklu prania powinna otworzyć sie po 2 minutach-czasami nie otwiera się przez 20,30 minut-spotkało mnie to już wielokrotnie-pranie robię zazwyczaj w weekendy
-prowadzone rozmowy telefoniczne przez aparat bezprzewodowy są przerywane
-lokator (m-1)który wielokrotnie został złapany a który do swojego mieszkania w momencie kontroli nie wpuścił ani pracowników energetyki ani policji i straży miejskiej,który posiada zadłużenie czynszowe oraz pobiera zasiłki socjalne wymalował część klatki schodowej przy swoim mieszkaniu :)
-lokatorzy mieszkający w suterenie(m-4), którzy mieszkaniem graniczą z nieogrzanymi piwnicami, posiadający elektryczny bojler na wodę,w którym to mieszka 5 osób na 3 pokojach,którzy nie palą w piecach zużywają w nocy dużo mniej energii aniżeli ja która ogrzewa się gazem i lokator który mieszka sam na jednym pokoju posiadający junkers na wodę(zużycie energii nie wyrównuje się w dzień-różnica jest rażąca)
-w mieszkaniu nr2 mieszka rodzina która od 15 lat nie przebywa w swoim mieszkaniu-dostęp do tego lokalu i jakakolwiek kontrola jest nie możliwy-drzwi zamknięte
-rodziny z mieszkania 1,2 i 4 są ze sobą spokrewnione bądź też zaprzyjaźnione

dodam,że mój piec jest w tym samym pionie piece lokatorów u których ujawniono kradzież prądu.

Wodne rury są w części plastikowe (giętkie )


w przed dzień wigilii kolejna kontrola energetyki złapała następnego nieuczciwego odbiorcę prądu który pod licznikiem (na klatce)miał zamienione przewody-to lokator z m-4

tak więc :na 4 mieszkania i 6 rodzin złapano w 3 mieszkaniach 4 rodziny!!!

Myślałam,że to już koniec moich problemów -niestety myliłam się!!

Energetyka była 23.12 o godzinie 11 a już o godzinie 18 wyłączył się piec-po restarcie pracował do 24.12 do 16.00!!
Po kolejnym restarcie piec pracował do 4 .01 -fakt notorycznego złodzieja nie było w święta w domu-po jego powrocie 4.01 ponownie piec się wyłączył

Napisałam kartkę z informacją o moich problemach z ostrzeżeniem,że za każdym razem będę powiadamiała zarówno policję,adm,energetykę oraz prokuraturę -wywiesiłam ja na klatce -ktoś ja zerwał i podrzucił pod moje drzwi jednak piec działał do wczoraj (jest weekend :) )
Dodam,że przez ostatni tydzień w budynku była przeprowadzana kontrola okresowa przez elektryków-mierzyli napięcie,sprawdzali skuteczność uziemienia,podobno wyłączali prąd i sprawdzali każde gniazdo-nie stwierdzili uchybień a mimo to kiedy w piątek zakończyli przegląd piec sie wyłączył.

ADM polecili mi fachowca od pieców-ma dziś przyjść-chce odłączyć od pieca PE

Cokolwiek to oznacza chciałabym poznać przyczynę tych wariacji-poniosłam duże koszty związane z naprawami pieca a jednak do dziś nie znane są przyczyny jego wyłączeń

Osobiście pewna jestem,że nadal w budynku jest kradzież prądu jednak nie wiem gdzie jej szukać i jak udowodnić-znawcy z adm-ów twierdzą,że jest to niemożliwe bowiem sprawdzali instalację przed licznikiem i tuz za-ja twierdzę,że to jakieś podłączenia w mieszkaniach

O ile znajdzie się ktoś, kto wytrwał do końca i przeczytał moją opowieść a zna lub podejrzewa jak może być tego przyczyna bardzo proszę o pomoc

Za wszelkie sugestie z góry dziękuję

pozdrawiam Ewa
Ostatnio zmieniony przez Administr 10-01-09, 10:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
michcio 
Uczestnik forum


Pomógł: 13 razy
Dołączył: 02 Kwi 2008
Posty: 184
Skąd: Modliborzyce
Wysłany: 10-01-09, 10:26   

Przyczyną tych napięć na rurach była oczywiście kradzież prądu przez sąsiada - zamienione przewody pod licznikiem - faza była z licznika a zero z rury.
A tak poza tym to dech to zapiera...
Niech się inni wypowiedzą...
 
     
siekierowy 
Aktywny uczestnik forum
elektryk


Pomógł: 237 razy
Dołączył: 19 Cze 2006
Posty: 2352
Skąd: Galicja
Wysłany: 10-01-09, 10:42   

Witam.

Moim zdaniem możliwe jest takie manipulowanie przewodami przez złodzieja, że mogą występować:
1. spadki napięcia na zasilaniu poniżej poziomu dopuszczalnego;
2. przerwy na przewodzie neutralnym ("zerowym"), z podłączeniem w to miejsce ochronnego ("uziemienia"), albo bez podłączenia
3. przerwa na przewodzie ochronnym;
4. zamiana przewodów miejscami.

W sytuacjach tych następuje co najmniej chwilowy zanik napięcia, a to co pojawia się póżniej, to nie musi być wcale to samo napięcie, ani mieć nie musi poprzednich parametrów.
Tutaj musi wypowiedzieć się ktoś od kotłów, najlepiej serwisant. A drugie rozwiązanie, to elektryk z miernikami na dłuższej obserwacji i pomiarach.
Ja mam spostrzeżenia zaobserwowane w działaniu kuchenki elektrycznej, gdzie odłączenie przewodu ochronnego powodowało wariacje w jej pracy. Tak, że wypowiadam się tylko na podstawie tej analogii.

A tak przy okazji, to niedawno przygotowywałem całość instalacji elektrycznej w dużej kotłowni. Serwisanci przed montażem kotła najbardziej sprawdzali instalację połączeń wyrównawczych. Widocznie jest to b. ważne w jego pracy.
_________________
Pozdrowienia.
____________
siekierowy
 
     
Debesciak 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 35 razy
Wiek: 50
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 529
Skąd: LW
Wysłany: 10-01-09, 13:15   

przy zamianie przewodów pod licznikiem z instalacji licznikowej bierze sie tylko faze a zero z rur instalacji centralnego czy instalacji wodnej
rada na twoje problemy ; odizolować twoje instalacje wodne i centralnego ogrzewania od sąsiadów i uziemić z twojej instalacji elektrycznej
_________________
zycie jest piekne :D
 
     
pulsar 
Uczestnik forum


Pomógł: 2 razy
Wiek: 50
Dołączył: 19 Gru 2007
Posty: 31
Skąd: stąd
Wysłany: 11-01-09, 20:18   

Czegoś tu nie rozumie z tą kradzieżą, kiedyś w starych licznikach było tak, że zamiana przewodów przy liczniku powodowała cofanie licznika, nowe są na to odporne, a także na podączenie przewodu do rury, chyba, że ktoś faze kradnie z przed licznika a neutralny bierze z uziomu i piec wariuje, ja tu widzę śmieszne wyjście-doradzić złodziejowi aby kradł także N, wtedy ewka nie będzie miała problemów :-# .
 
     
cerberus 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 84 razy
Wiek: 64
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 1492
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 12-01-09, 15:20   

Ja stwiałbym na co innego.
Jezeli to jest piec gazowy, to pewnie nie pobiera dużo mocy i UPS powinien zalatwic wszystkie problemy z pradem.
Czyli pozostaje opcja - piec uszkodzony, wada w programie. jednak jest to mozliwe, ale malo prawdopodobne, patrząc na niby losowe występowanie niedomagań
Na to jest prosty sposób, wymiana elektroniki w piecu, dwie elektroniki nie beda posiadaly tej samej wady, jeżeli założymy że przyczyną jest ta wada.
Jest jeszcze jedna możliwość. Jest to piec gazowy. Więc jest zasilany gazem z rury gazowej. Która razem z rura wodną jest podłączona do PEN.
Jeżeli czujniki w piecu wiszą jednym biegunem na obudowie, to napiecie pojawiające się na rurze może zkłócać piec od strony wejścia strownika. I wtedy UPS nie pomoże.
Możesz sprawdzić podatność na zawieszenie programu przy przerwach w zasilaniu. to nie jest problem. Nawet nic nie kosztuje.
Ale nie przypuszczam,zeby wahania zasilania zkłócały elektronikę. Elektronika jest zasilana z zasilaczy i to jeszcze dobrych. I te opcie producent z pewnością przewidział.
Cerberus
_________________
Napięcie 50V wartości skutecznej prądu zmiennego/autor=normy/
To nie jest żart.
 
     
Debesciak 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 35 razy
Wiek: 50
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 529
Skąd: LW
Wysłany: 12-01-09, 16:53   

cerberus napisał/a:

Jest jeszcze jedna możliwość. Jest to piec gazowy. Więc jest zasilany gazem z rury gazowej. Która razem z rura wodną jest podłączona do PEN.
a co jezeli nie jest podłączona do PEN ??
Wygląda na to ze instalacja centralnego wodna gazowa w całej kamienicy jest połączona ze sobą ,jest odizolowana od instalacji wodnych itp. zewnętrznych, nie jest podłączona do PEN i pracuje jak sztuczne "zero" jak by było inaczej to przy braniu "zera " z rur nikt by sie nawet nie zorientował :D zakłócenia są prawdopodobnie wprowadzane prze rury a nie przez instalacje
_________________
zycie jest piekne :D
 
     
cerberus 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 84 razy
Wiek: 64
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 1492
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 12-01-09, 19:44   

Debesciak napisał/a:
cerberus napisał/a:

Jest jeszcze jedna możliwość. Jest to piec gazowy. Więc jest zasilany gazem z rury gazowej. Która razem z rura wodną jest podłączona do PEN.
a co jezeli nie jest podłączona do PEN ??
Wygląda na to ze instalacja centralnego wodna gazowa w całej kamienicy jest połączona ze sobą ,jest odizolowana od instalacji wodnych itp. zewnętrznych, nie jest podłączona do PEN i pracuje jak sztuczne "zero" jak by było inaczej to przy braniu "zera " z rur nikt by sie nawet nie zorientował :D zakłócenia są prawdopodobnie wprowadzane prze rury a nie przez instalacje

Mało prawdopodobne ,żeby gazownicy założyli wstawkę na wejściu.
A nawet jak założyli, to i tak jak piszesz instalacja wewntrzna jest prawdopodobnie podłączona do PEN. Można to określić jako "sztuczne zero" które ma miejsce na chwilę przy manipulacjach. Ale "sztuczne zero" to asymetria ,czyli w efekcie wzrost lub spadek napiecia na fazie. I to nie będzie groźne, zwłaszcza,ze koleżanka włączyła UPS.
Pozostają czujniki, o których nie mam pojecia jak są podłączone, czy są izolowane galwanicznie, czy nie.
Więcej można się dowiedzieć w serwisie pieca. Jest to nic innego, jak zawieszanie się programu. Jak kolezanka trafi na fachowca , to może coć powie, jak sam będzie wiedział.
Cerberus
Ps. Piszą różni Panowie o wstawakch, ale ja jeszcze nie znalazlem jej w sprzedaży.
Nie wyobrażam sobie tego, aby jakis tokarz wytoczył takie coś bez norm , według własnej wyobraźni. Zwłaszcza w gazie.
Gazownicy twierdzą, że czegoś takiego nie spotkali.
Z WK jest sprawa banalna, bo są kompatybilne elementy z PCV.
_________________
Napięcie 50V wartości skutecznej prądu zmiennego/autor=normy/
To nie jest żart.
 
     
Debesciak 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 35 razy
Wiek: 50
Dołączył: 15 Sty 2008
Posty: 529
Skąd: LW
Wysłany: 12-01-09, 22:40   

gaz też kładą teraz w pcv
_________________
zycie jest piekne :D
 
     
ewkkaa2 
Uczestnik forum


Dołączyła: 26 Lis 2008
Posty: 2
Skąd: bydgoszcz
Wysłany: 13-01-09, 07:20   

Witam
bardzo dziękuję za wszelkie wypowiedzi i sugestie

może dodam.że rury gazowe w mojej kamienicy są metalowe natomiast wodne przy zaworach metalowe a do mieszkań pociągnięte PCV

Przypomniało mi się,że raczej powodem nie jest zero-4 lata mam piec a dwa lata temu remontowałam łazienkę (płyty gipsowe,kafelki,nowa nitka elektryczna,nowe gniazdka)-kiedy pojawiło sie w w 2007 roku napięcie na moich rurach gazowych w mieszkaniu i na bolcach uziemienia-elektryk który przybył do mieszkania (po kilku dniach) tego napięcia nie stwierdził ale przy okazji sprawdził mi wszystkie gniazdka-okazało się,że w gniazdku gdzie podączony jest piec nie podłączono uziemienia-piec w tym czasie sie wyłączał-kiedy" kabelek" został podłączony do gniazda również piec się wyłączał.
Podłączony UPS również nic nie dawał więc myślę,że mogą to być czujniki o których mówił "cerberus"
Sugerowanie wymiany elektroniki w chwili obecnej jest nie możliwe-to spory wydatek a poza tym stale obstaje przy sprawnym piecu-on po każdym nalocie energetyki "chodzi" super (wspomniałam,że na przełomie października i listopada pracował non stop bez restartu- a było to po tym jak ostrzegłam sąsiada,że przy każdorazowym wyłączeniu się pieca powiadamiać będę policję i prokuraturę.
W ubiegłym tygodniu był przegląd instalacji elektrycznej w budynku-piec pracował przez cały czas-kiedy nastał piątek wyłączał się rano i wieczorem aż do niedzieli
W niedziele wyłączył się w nocy około 1 (od rana kontynuowany miał być przegląd instalacji)-piec pracował. W poniedziałek elektrycy sprawdzali mieszkanie wielokrotnego złodzieja-(podobno jest wszystko ok) jednak jak tylko wsiedli do samochodu i pojechali na śniadanie- piec się wyłączył!!!!!!!!! ( pewnie sąsiadowi zrobiło się zimno i jestem przekonana,że coś podłączył lub gdzieś się podłączył)
Podobno elektrycy wrócili ale już nie wchodzili do tego mieszkania.

Poza tym: skrzynia z fazami umieszczona jest na szczycie budynku tuz pod oknami nieuczciwego pana-mieszka on na parterze.Tuż obok skrzynki w odległości jakieś 2 m jest studzienka z licznikami wody całego budynku.Przy skrzynce jest wejście do kamienicy i zaraz na ścianie (jest to ściana wspólna dla nieuczciwego lokatora)
jest licznik administracyjny. Do założonych obejm na rurach maja dostęp wszyscy-gazowe są na klatce a wodne w pralni.
Wspomnę,że kiedy pod koniec listopada przyjechali znajomi pracownicy energetyki -piec akurat sie wyłączył-sprawdzali moje gniazdka oraz napięcie na fazach w skrzynce-na jednej fazie było strasznie małe napięcie-może to jakieś podłączenie?
W tej chwili podłączona jestem do osobnej fazy a mimo to tez cuda sie dzieją.
Chcę zaznaczyć,że piec był "naprawiany" przez 3 niezależnych fachowców i to niejednokrotnie a mimo to co jakiś czas wariuje-to sie nasila w okresach zimowych,w dni wolne od pracy

To,że "coś" jest podłączane w to nie mam wątpliwości bo jak wytłumaczymy fakt znikania kolorów w TV pod wieczór (mam już inny telewizor!!) to jest dosłownie chwilka po czym kolory same wskakują,a przerywane rozmowy,a przepalony odkurzacz,brak kolorów w jednym rogu monitora,przepalające się żarówki,chwilowe problemy z pralką?

Mam jeszcze pytanie.

Słyszałam od znajomego o takiej przeróbce instalacji w mieszkaniu: pod tynkiem przewód prowadzący do gniazdka jest w jakiś sposób zamieniony( podobno zwykła kontrola tego nie wykaże-dopiero kucie ścian by tą zamianę ujawniło ).Podłącza się w to gniazdo"zrobiony" przedłużacz (też zamienione są w nim "kabelki") i w to miejsce spokojnie włącza się jakieś urządzenie-wtedy licznik staje (to,że tak jest wiem na pewno).Dodam że liczniki są na klatce a mimo to w taki sposób jest nielegalny pobór prądu.
Chciałabym wiedzieć czy takie lewe podłączenie może mieć wpływ na mój piec?
Może jak wspomniał "siekierowy" chwilowa zamiana przewodów powoduje takie wariacje pieca?

Ok

Sama nie wiem co się dzieje-jestem bezsilna i bezradna i mam juz tego kotła dość

pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia :)
 
 
     
cerberus 
Aktywny uczestnik forum


Pomógł: 84 razy
Wiek: 64
Dołączył: 30 Sie 2007
Posty: 1492
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: 13-01-09, 08:20   

W serwisie powinni powiedzieć, jak podłączone są czujniki.
Jest jeszcze jedna możliwość odcięcia się od rury. Zasilić piec poprzez trafo separacyjne 230/230V.
Co by to dało ? Zakłocenia z rury nie wchodziłyby na czujniki.
Tak jak jest ocecnie , impuls z rury dodaje (lub odejmuje) poprzez zasillacz.
W przypadku separacji, zostałby przerwany obwód dla zakłoćeń.
To identyczna sprawa jak symetryzacja w mikrofonach.

Podłączając UPS, który ze względu na zakłócenia jest w 1 klasie i problem pozostawał nadal. A piec i tak pozostawałby uziemiony poprzez rurę.

Tak na marginesie, czy ktoś u ciebie robil pomiary ? Właśnie zwarcia i SWZ ?
Rezystancja pętli nie powinna być mniejsza niż L-n, lub L-PE.

Żeby problem rozwiązać, to powinnaś znaleźć bardzo madrego inzyniera.
Na co masz małe szase, bo ja niedawno rozmawialem z inżynierem prowadzącym zakład,
i nie sądzę żeby miał pojecie jak sie do tego zabrać.
Cerberus
Podaj mi na PW typ pieca i rok produkcji. Ja porozmawiam z serwisem, moze coś od nich wyciągnę.
_________________
Napięcie 50V wartości skutecznej prądu zmiennego/autor=normy/
To nie jest żart.
 
     
piorun1 
Uczestnik forum
piorun1


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 21 Lut 2009
Posty: 48
Skąd: Bonów
  Wysłany: 04-03-09, 22:46   Zagadka dla cierpliwych - kradzież prądu

Pozdrawiając wszystkich uważam, że poszkodowana koleżanka ma teraz jeszcze większy mętlik z sugestii odpowiedzi niż z dolegliwości samego pieca. Proponuję poszukać pomiarowca, który napewno ustali przyczynę. Uważam, że należy zainstalować miernik z rejestracją danych, który zobrazuje zdarzenie. Może być jak jeden z kolegów sugerował, chwilowy spadek napięcia, (spowodowany włączaniem dużego odbioru na linii), który jest powodem wyłączania elektroniki. Pozostałe sugestie to sprawa związana z ochroną porażeniową nie mającą istotnego wpływu na wyłączanie pieca. Pozdrawiam i życzę powodzenia w lokalizacji upływu lub określenia przyczyny chwilowego zaniku.

Stanisław P.
_________________
"Kaskader niech będzie kaskaderem,
a elektryk tylko elektrykiem"
Stanisław P.
 
     
wojciech_pi 
Uczestnik forum


Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 7
Skąd: Łódź
Wysłany: 11-03-09, 21:51   

Witaj Ewa,
też mam piec Vaillant i przypomniało mi się jak instalujący go kilka lat temu specjalista uczulił mnie, że podłączenie go do gniazdka el. jest ważne. Sprawdź czy masz w gniazdku fazę w lewej dziurce przy bolcu ochronnym na dole. te piece są na to wrażliwe.
Pozdr, Wojtek
 
     
RycholDM 
Uczestnik forum


Pomógł: 8 razy
Wiek: 46
Dołączył: 01 Wrz 2007
Posty: 77
Skąd: Dobre Miasto
Wysłany: 15-03-09, 22:24   

Witam.
Kiedyś miałem taką dziwną sytuację - w budynku mieszkalnym jednorodzinnym często wyłączał się kocioł gazowy CO. Serwisant poinformował właściciela o wyświetlanym błędzie sygnalizującym obecność " prądów błądzących". Zalecił wykonanie miejscowej szyny wyrównawczej ( w budynku nie ma GSW ). Zanim to zrobiłem założyłem amperomierz cęgowy na rurę gazową oraz wodną. Na obu miernik wskazywał prąd rzędu dziesiątych części ampera. Po wykonaniu MSW przy kotle CO problem z jego częstymi wyłaczeniami zniknął ( to znaczy prądy wyrównawcze dalej płynęły ale ich rozpływ następował przed kotłem CO).
Proponuję wykonać taką miejscową szynę wyrównawczą przed kotłem CO ( nawet tymczasowo ), zadanie dla elektryka, i podłączyć do niej instalację gazową ( koniecznie od strony wejścia tej instalacji do pomieszczenia ), przewód PE z gniazdka zasilającego kocioł i instalację wodną ( jest z tworzywa sztucznego, ale dla pewności warto podłączyć przewód wyrównawczy np do metalowego zaworu, koniecznie od strony wejścia instalacji wodnej do pomieszczenia, a jeśli jest taka możliwość, to do wodomierza) oraz sam kocioł CO.
Warto, by popytała Pani o dobrego fachowca ( być może zna takiego ktoś z Rejonu Energetycznego, niekoniecznie energetyka, gdyż często wiedza montera jest za mała na takie trudne przypadki, jeśli chodzi o instalacje wewnętrzne ) wykonującego kontrole instalacji elektrycznych.
Sugerowałbym też sprawdzenie czy opisywane " obejmy " na instalacji wodnej i gazowej łącza te instalacje z żyłą PEN sieci zasilającej (o ile to układ TNC ), czyli czy rzeczywiście jest w budynku główna szyna wyrównawcza.
Warto też sprawdzić czy w instalacji elektrycznej, od zabezpieczeń głównych budynku do rozdzielnicy w mieszkaniu, nie nadpala się zacisk PEN(N).
piorun1 napisał/a:
Uważam, że należy zainstalować miernik z rejestracją danych, który zobrazuje zdarzenie.

To dobry pomysł. Może uda się Pani skłonić energetyków, by sprawdzili jakość energii w złączu ( zabezpieczeniu ) głównym, a jeśli nic nie znajdą, to proszę zasugerować kierownikowi w Rejonie załóżenie rejestratora (mało prawdopodobne, ale spróbować warto ).
Opisywane przez Panią problemy mogą być wynikiem nałóżenia się na siebie różnych przyczyn, więc proszę nie upierać sie, gdy znajdzie już Pani odpowiedniego elektryka, że to wyłącznie skutek kradzieży przez któregoś z sasiadów i że ma się skupić tylko na tym.
Mam nadzieję, że gdy znajdzie się rozwiązanie Pani problemów, nawet zupełnie inne niż to o którym piszę, postara się Pani podzielić wnioskami na forum.
Pozdrawiam RB.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group